Środa, 16 września 2026
Imieniny: Kornel, Cyprian, Edyta
Polityka Krajowa 25.06.2026 Wideo

Deklaracja Gdańska po szczycie flanki wschodniej. Rosja wskazana jako główne zagrożenie

W Gdańsku przyjęto wspólną deklarację państw wschodniej flanki, w której Rosję uznano za największe zagrożenie dla bezpieczeństwa regionu i Europy.
Wideo Deklaracja Gdańska po szczycie flanki wschodniej. Rosja wskazana jako główne zagrożenie

W Gdańsku przyjęto wspólne stanowisko państw flanki wschodniej

Podczas spotkania liderów państw wschodniej flanki w Gdańsku uzgodniono wspólne stanowisko dotyczące bezpieczeństwa regionu i całej Europy. Efektem rozmów stała się Deklaracja Gdańska, w której uczestnicy wskazali Rosję jako największe, bezpośrednie i długoterminowe zagrożenie dla bezpieczeństwa, pokoju oraz stabilności w obszarze euroatlantyckim. Dokument nie ogranicza się jednak do samej diagnozy sytuacji. Zawiera również zapowiedź dalszych działań, w tym rozwijania wspólnych projektów obronnych, modernizacji infrastruktury i zwiększania wydatków na bezpieczeństwo.

Szczyt odbył się równolegle z Konferencją Odbudowy Ukrainy, również organizowaną w Gdańsku, co nadało spotkaniu dodatkowy wymiar polityczny i regionalny. W rozmowach uczestniczyli prezydenci Litwy i Rumunii oraz premierzy Finlandii, Estonii, Łotwy i Szwecji. Obecni byli także przedstawiciele instytucji europejskich, co podkreśliło, że sprawa bezpieczeństwa wschodniej granicy nie jest wyłącznie problemem państw przyfrontowych, ale zagadnieniem o znaczeniu unijnym. W praktyce oznacza to dalsze przesuwanie odpowiedzialności za ochronę tej części Europy na poziom całej wspólnoty.

"Cieszę się, że kolejny raz wschodnia flanka z pełnym wsparciem Unii Europejskiej pokazała dziś pełną jedność oraz solidarność. Niech to będzie znak ostrzegawczy dla tych, którzy planują coś złego wobec nas"

Donald Tusk, Premier

W czasie wspólnego wystąpienia po zakończeniu rozmów podkreślono, że kraje regionu oczekują utrzymania politycznej spójności wobec rosnących napięć bezpieczeństwa. Polska od lat zabiegała o to, by obrona wschodniej flanki została uznana za wspólną odpowiedzialność całej Unii Europejskiej. Właśnie dlatego w gdańskich rozmowach uczestniczyli również przedstawiciele Komisji Europejskiej, w tym jej przewodnicząca oraz komisarz do spraw obrony. Z punktu widzenia państw regionu to sygnał, że bezpieczeństwo granic wschodnich ma być rozpatrywane nie tylko przez pryzmat narodowych budżetów i sił zbrojnych, lecz także przez mechanizmy wspólnotowe.

"Polska od lat nalegała, aby obrona wschodniej flanki była odpowiedzialnością całej UE. Dlatego dziś w tym gronie rozmawialiśmy z szefową Komisji Europejskiej i komisarzem ds. obrony"

Donald Tusk, Premier
  • Szczyt Wschodniej Flanki w Gdańsku był drugim spotkaniem tego formatu; pierwsze odbyło się w Helsinkach w 2025 roku.
  • W Deklaracji Gdańskiej zapowiedziano rozwój wspólnych projektów obronnych, modernizację infrastruktury i zwiększanie wydatków na bezpieczeństwo.
  • Program SAFE w wysokości 76 mld euro jest w dużej części wykorzystywany przez państwa flanki wschodniej.
  • Polska zapowiedziała przeznaczenie 7% na obronę i działania z nią związane.
  • Estonia wskazała poziom 5,4% PKB wydatków na obronność.

Silne związki z USA i przygotowania na możliwą eskalację

Jednym z ważnych wątków spotkania było potwierdzenie znaczenia relacji transatlantyckich. Uczestnicy podkreślali, że bezpieczeństwo Europy i państw położonych na wschodniej flance nadal w dużym stopniu opiera się na współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. W praktyce chodzi nie tylko o polityczne gwarancje, ale także o współdziałanie wojskowe, planowanie obronne oraz utrzymanie obecności amerykańskiej, która dla krajów regionu pozostaje jednym z kluczowych elementów odstraszania.

"Nie mamy wątpliwości, że obecność i współpraca z USA dobrze służy bezpieczeństwu Europy i państw wschodniej flanki"

Donald Tusk, Premier

Premier wskazywał także, że sytuacja w regionie pozostaje niestabilna i może dojść do dalszych napięć w najbliższych tygodniach oraz miesiącach. W tym kontekście spotkania liderów flanki wschodniej mają służyć nie tylko wymianie stanowisk, ale też koordynacji konkretnych działań między państwami graniczącymi z Rosją, Białorusią i Ukrainą. W społecznym wymiarze oznacza to rosnące znaczenie planowania kryzysowego, przygotowania infrastruktury i budowania odporności państw na ewentualne zagrożenia hybrydowe, militarne czy logistyczne.

"Podzielamy bez wyjątku opinię, że sytuacja jest bardzo niestabilna. Można spodziewać się rozmaitego typu eskalacji w najbliższych tygodniach i miesiącach. Będziemy chcieli przygotować się jako grupa państw bezpośrednio wystawionych na to ryzyko, bo graniczących z Rosją, Białorusią, Ukrainą"

Donald Tusk, Premier

Znaczenie utrzymania tego formatu podkreślił premier Finlandii Petteri Orpo. Przypomniał, że współpraca została zainicjowana wspólnie przez państwa flanki wschodniej podczas spotkania w Helsinkach w ubiegłym roku, a obecne rozmowy są jego kontynuacją. Taki format ma wzmacniać regionalną koordynację wobec agresywnych działań Rosji i pozwalać na uzgadnianie wspólnych reakcji politycznych oraz obronnych. Dla państw północy i wschodu Europy to próba zbudowania trwałego mechanizmu konsultacji w czasie pogarszającego się otoczenia bezpieczeństwa.

"Ustanowiliśmy ten format wspólnie wraz z krajami flanki wschodniej w zeszłym roku w Helsinkach. W tej chwili spotykamy się po raz drugi i ważne jest, abyśmy kontynuowali te prace"

Petteri Orpo, Premier Finlandii

Większe wydatki na obronę i szersze wsparcie dla Ukrainy

Wypowiedzi uczestników szczytu pokazały, że wspólna deklaracja ma mieć przełożenie na wydatki i inwestycje. Polska została wskazana jako jeden z liderów pod względem nakładów przeznaczanych na obronę i bezpieczeństwo, co według przedstawionych informacji ma wzmacniać również relacje z USA. Zapowiedź przeznaczenia 7% na obronę oraz działania z nią związane pokazuje skalę priorytetu nadanego tej sferze. To istotny sygnał dla pozostałych państw regionu, gdzie coraz częściej bezpieczeństwo staje się główną osią polityki budżetowej.

"Na obronę bezpośrednio i na rzeczy związane z obroną to będzie 7%, więc udział rzeczywiście bardzo duży, bardzo solidny"

Donald Tusk, Premier

Podobny kierunek potwierdziła Estonia. Premier Kristen Michal poinformował, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy podjęto wiele działań wzmacniających obronność i bezpieczeństwo, a poziom estońskich wydatków na ten cel wynosi 5,4% PKB. W szerszym ujęciu oznacza to, że państwa położone najbliżej potencjalnego zagrożenia biorą na siebie największy ciężar finansowy związany z obroną całego regionu. To jednocześnie argument polityczny w rozmowach z partnerami z zachodniej części Europy, by większa solidarność obejmowała nie tylko deklaracje, ale też pieniądze i wspólne instrumenty.

"Ostatnie 6 miesięcy to czas podejmowania wielu ważnych działań dla wzmocnienia obronności i bezpieczeństwa. 5,4% PKB to jest poziom wydatków Estonii na obronność"

Kristen Michal, Premier Estonii

O skali zaangażowania państw flanki wschodniej mówił również komisarz Andrius Kubilius. Zwrócił uwagę, że to właśnie te kraje przeznaczają największą część swojego PKB na obronność i biorą odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Wskazał też na program SAFE, z którego 76 mld euro wykorzystują państwa flanki wschodniej. W praktyce pokazuje to, że wschodnia część Unii nie tylko sygnalizuje zagrożenie, ale też korzysta z narzędzi mających zwiększyć realne zdolności obronne.

"Te kraje przeznaczają największą część swojego PKB na obronność, biorąc odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Jeśli spojrzeć na program SAFE, to 76 mld euro z tego projektu wykorzystują właśnie kraje flanki wschodniej. To dzieje się w imię solidarności całej Europy"

Andrius Kubilius, komisarz

Ważnym elementem uzgodnień było również dalsze wsparcie dla Ukrainy. Sygnatariusze deklaracji opowiedzieli się za utrzymaniem pomocy militarnej, finansowej i politycznej oraz poparli integrację Ukrainy ze strukturami euroatlantyckimi. To pokazuje, że bezpieczeństwo państw flanki wschodniej jest postrzegane w ścisłym związku z sytuacją za wschodnią granicą UE. Im większa odporność Ukrainy, tym mniejsze ryzyko destabilizacji całego regionu.

W czasie rozmów zwracano też uwagę na konieczność przygotowania obywateli i rozwijania mechanizmów planowania na wypadek kryzysu. Prezydent Litwy Gitanas Nauseda mówił, że chodzi nie tylko o samą ochronę terytorium, ale również o obronę zasad łączących państwa regionu. Z kolei premier Rumunii Nicușor Dan podkreślał, że jedność powinna obejmować zarówno północ, jak i południe oraz rozciągać się od wschodu po zachód, także z uwzględnieniem basenu Morza Czarnego. W ten sposób gdańskie spotkanie pokazało, że flanka wschodnia jest dziś rozumiana szerzej niż tylko pas państw nad Bałtykiem.

"Potrzebne są nam mechanizmy niezbędne do planowania i przygotowania obywateli. Robimy coś więcej niż ochrona terytorium. Chronimy zasady, które łączą nasze kraje. Bezpieczeństwo flanki stanowi o naszym bezpieczeństwie. Nie odwlekajmy tego."

Gitanas Nauseda, Prezydent Litwy

Do kwestii praktycznych działań odniósł się także premier Szwecji Ulf Kristersson, wskazując na konsekwentne działania wobec tzw. floty cieni i ochronę zasobów morskich na Bałtyku z poszanowaniem prawa międzynarodowego. To ważne, bo współczesne bezpieczeństwo regionu dotyczy nie tylko granic lądowych, lecz także infrastruktury i szlaków morskich. Potwierdzenie jedności państw flanki wschodniej oraz pełnego wsparcia ze strony Unii Europejskiej kończy ten szczyt konkretnym przesłaniem: bezpieczeństwo regionu ma być budowane wspólnie, w oparciu o wyższe wydatki, lepszą koordynację i trwałe sojusze.

"Szwedzkie władze wciąż działają w sposób zdecydowany wobec floty cieni, podtrzymując prawo międzynarodowe. Bronimy zasobów morskich znajdujących się na flance wschodniej, na Morzu Bałtyckim"

Ulf Kristersson, Premier Szwecji

"potrzebujemy siły, aby zapewnić pokój"

Ulf Kristersson, Premier Szwecji