Piątek, 4 września 2026
Imieniny: Rozalia, Róża, Lilianna
Polityka Krajowa 01.09.2026 Wideo

87 lat po Westerplatte: Tusk ostrzega przed powtórką z Monachium i wzywa do solidarności z Ukrainą

Podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej premier Donald Tusk zaapelował do wolnego świata o jedność i pomoc Ukrainie, ostrzegając przed powtórzeniem błędów przeszłości.
Wideo 87 lat po Westerplatte: Tusk ostrzega przed powtórką z Monachium i wzywa do solidarności z Ukrainą

Westerplatte 2025: lekcja, której nie wolno zignorować

Dokładnie 87 lat po tym, jak pierwsze pociski pancernika „Schleswig-Holstein” spadły na polską składnicę wojskową, Westerplatte ponownie stało się sceną doniosłego przesłania. Premier Donald Tusk, przemawiając do zgromadzonych, nie pozostawił wątpliwości, że historia września 1939 roku musi być dla współczesnego świata nie tylko pamiątką, ale przede wszystkim przestrogą. W obliczu wojny toczącej się za wschodnią granicą Polski, słowa o solidarności nabierają zupełnie nowego, dramatycznego znaczenia.

Szef rządu w swoim wystąpieniu wielokrotnie podkreślał, że najważniejszym wnioskiem z tamtych wydarzeń jest absolutny zakaz pozostawienia napadniętego państwa samemu sobie. W 1939 roku Polska, mimo bohaterskiej obrony, musiała stawić czoła agresji dwóch totalitarnych mocarstw – hitlerowskich Niemiec i sowieckiej Rosji – bez realnego wsparcia sojuszników. Dziś, gdy Rosja ponownie prowadzi brutalną wojnę przeciwko niepodległemu państwu, Europa i cały wolny świat stoją przed podobnym testem.

„Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może się powtórzyć Monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier zwrócił uwagę, że świat przed wojną bagatelizował zagrożenie, powtarzając frazy takie jak „to tylko Czechy” czy „nie będziemy umierać za Gdańsk”. Ta polityka ustępstw, symbolizowana przez układ monachijski z 1938 roku, doprowadziła do największego konfliktu zbrojnego w dziejach, który pochłonął 80 milionów ofiar, w tym 6 milionów obywateli polskich. Tusk ostrzegł, że jeśli dziś świat powie „to tylko Ukraina”, wkrótce usłyszy „to tylko Polska”.

Bohaterstwo to za mało – potrzebna siła państwa i sojuszy

Obchody na Westerplatte były okazją do przypomnienia nie tylko o heroizmie obrońców, ale także o gorzkiej lekcji, jaką niesie ich samotna walka. Załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej liczyła około 20 razy mniej żołnierzy niż siły niemieckie, które przypuściły atak. Mimo to przez siedem dni stawiała opór, stając się symbolem niezłomności. Jednak, jak zauważył premier, nawet większa liczba obrońców nie dałaby Polsce szans na zwycięstwo, ponieważ świat pozwolił Hitlerowi na bezkarną agresję.

„Zawsze mówiliśmy o tym, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję. Tu nie ma żadnych dwuznaczności” – podkreślił Tusk, dodając, że jest to oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od miejsca urodzenia. Premier zaznaczył, że dzisiejsza Polska musi polegać na własnej sile i realnych sojuszach, a nie na mitach czy zaklęciach. „Dzisiaj musimy polegać na własnej sile i na realnych sojuszach, nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej sile państwa polskiego, prawdziwej sile, odporności i solidarności sojuszu, w którym Polska odgrywa tak istotną rolę” – mówił.

„Dzisiaj naszym zadaniem jest przede wszystkim wyciągnąć lekcję, wyciągnąć mądre wnioski, tak, aby nie musieć nigdy więcej polegać na bohaterstwie żołnierzy osamotnionych, na bohaterstwie tych, którzy czekali na reakcję sojuszników”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

W tym kontekście premier przypomniał o współczesnych zagrożeniach. Polska już dziś jest celem prowokacji i aktów dywersji, podobnie jak Finlandia, Łotwa, Litwa, Estonia, Rumunia, Dania, a ostatnio także Niemcy. Tusk wspomniał o rosyjskich służbach, które miały zorganizować prowokację dronową w Lipsku. To pokazuje, że zagrożenie ze strony Rosji nie jest odległą hipotezą, ale codzienną rzeczywistością, wymagającą wspólnej, zdecydowanej odpowiedzi całego Zachodu.

Co to oznacza dla Sieradza i regionu?

Choć Westerplatte leży daleko od Sieradza, przesłanie płynące z gdańskiego półwyspu ma bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo mieszkańców naszego regionu. W dobie wojny hybrydowej, cyberataków i prowokacji granicznych, każda decyzja o wzmocnieniu obronności czy zacieśnieniu sojuszy wpływa na codzienne życie w naszym powiecie. Lokalne jednostki wojskowe, w tym te stacjonujące w pobliżu Sieradza, oraz formacje obrony terytorialnej odgrywają coraz ważniejszą rolę w systemie bezpieczeństwa państwa.

Dla mieszkańców Sieradza oznacza to przede wszystkim większą świadomość, że bezpieczeństwo nie jest dane raz na zawsze. To także przypomnienie, że lokalna społeczność, podobnie jak przed 87 laty, może być zmuszona do obrony swoich domów. Dlatego tak ważne są inicjatywy takie jak ćwiczenia obronne, programy edukacyjne czy rozwój infrastruktury krytycznej w naszym regionie. Wzmocnienie polskiej armii, modernizacja wojska i realne sojusze w ramach NATO to gwarancja, że sieradzanie – podobnie jak wszyscy Polacy – nigdy nie zostaną pozostawieni sami.

Liczby i fakty, które warto zapamiętać

  • 87 lat temu, 1 września 1939 roku, Niemcy zaatakowały Polskę, rozpoczynając II wojnę światową – najkrwawszy konflikt w historii, który pochłonął 80 milionów istnień ludzkich, w tym 6 milionów obywateli polskich.
  • Załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte liczyła około 20 razy mniej żołnierzy niż siły niemieckie, a mimo to broniła się przez 7 dni.
  • Premier Donald Tusk ostrzegł przed powtórzeniem polityki ustępstw z 1938 roku (układ monachijski), która doprowadziła do eskalacji agresji Hitlera.
  • Rosja jest dziś agresorem w wojnie przeciwko Ukrainie, a Polska oraz inne kraje, m.in. Finlandia, Łotwa, Litwa, Estonia, Rumunia, Dania i Niemcy, doświadczają rosyjskich prowokacji i aktów dywersji.

Obchody na Westerplatte w 2025 roku były nie tylko hołdem dla bohaterów, ale także ostrzeżeniem dla współczesnych przywódców. Donald Tusk, przemawiając w imieniu polskiego rządu, wzywał do jedności i zdecydowanej postawy wobec rosyjskiej agresji. „Mając w pamięci 80 mln ofiar II wojny światowej, w tym 6 mln obywateli Polski, dziś głośno z Westerplatte krzyczymy do całego świata: bądźcie solidarni! Musimy pomóc Ukrainie przetrwać. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów” – apelował.

Najbliższe miesiące mogą być kluczowe nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale także dla bezpieczeństwa Polski i całej Europy. Historia Westerplatte uczy, że bohaterstwo żołnierzy jest bezcenne, ale nie może zastępować siły państwa i solidarności sojuszników. To przesłanie powinno być szczególnie bliskie mieszkańcom Sieradza, którzy rozumieją, że wolność i pokój wymagają codziennej troski i odpowiedzialności – zarówno na szczeblu lokalnym, jak i międzynarodowym.